Obieraczka do ziemniaków gastronomiczna
data dodania: 2011-11-24
Ajć, znów wystarczył jeden niezdarny ruch, aby od palca do nadgarstka pociekła cienka stróżka czerwonej, mętnej cieczy. Po raz kolejny daję upust swojej skrajnej niezdarności, udowadniałam sobie własne nieumiejętności manualne. To tylko głupstwo, myślę, wyjmując z szafki mały plasterek, którym chcę zakleić skaleczenie. Po chwili nadchodzi jednak fala innych, mniej neutralnych rozważań. Ty nawet ziemniaków nie potrafisz obrać tak, żeby czegoś nie zepsuć – mówi jakiś wewnętrzny głosik - popatrz, no popatrz na siebie! Co ty reprezentujesz? Porozciągany t-shirt, spodnie od dresu, ręce ubrudzone od kartofli i w dodatku krew. Nie dość, że ani grama w tobie kobiecości, to jeszcze żadnej zgrabności ruchów – stos nieuwagi i antyszyku! Niewiarygodne, do jakiego stanu jest się w stanie doprowadzić zmęczona kobieta.   [...]